O samokontroli
Strumień świadomości o pragnieniu, polityce i seksie
20 Aug 2020
Życie to potrzeby, pragnienia i rzeczy, które konfliktujemy między tymi etykietami. Wiele religii twierdzi, że życie to cierpienie, a buddyzm precyzuje, że u jego podstaw leży pragnienie. Jestem stosunkowo niereligijna, ale muszę się zgodzić z tym stwierdzeniem. Życie to uleganie pragnieniom, czy to powietrza, jedzenia, seksu, czy snu — to tylko kwestia, które z nich wybierzemy.
Lubię termin „łaknienie”, ponieważ wydaje się obejmować wszystkie formy pragnienia, od łagodnego głodu po gorączkową potrzebę. Ulegamy łaknieniom. Uważam, że niezwykle potężne jest uświadomienie sobie, jak bardzo jesteśmy kontrolowani przez te łaknienia. Jonathan Haidt napisał wiele książek o psychologii umysłu, dzieląc go na słonia i jeźdźca. W tej analogii emocjonalne pragnienie jest słoniem, a nasze post hoc uzasadnienia są jeźdźcem. Myślę, że ważne jest, aby zobaczyć, jak słoń zawsze może zgnieść jeźdźca, robiąc, co mu się podoba, niezależnie od działań jeźdźca. Jeździec może wpływać na słonia, karmiąc go, karcąc, chwaląc, ale ostatecznie zawsze będzie robił, co mu się podoba. Jesteśmy tylko zwierzętami, związanymi z naszymi prymitywnymi pragnieniami, prawda?
W The Righteous Mind, argument Haidta skupia się głównie na uzależniającej naturze bycia silnie stronniczym, co skłania wielu do głębokiego związania się ze swoimi przekonaniami. Emocjonalna natura trzymania się tak blisko swojej polityki sprawia, że jest to uzależniające — te wzloty i upadki, i ten fantastyczny zastrzyk dopaminy, gdy po raz kolejny twoi przeciwnicy zostają PWN’D! Czujesz się komfortowo w komorze echa, która sama w sobie popycha cię coraz dalej na skali stronniczości. To jedyny sposób, w jaki możesz nadążyć, prawda? Nie chciałabyś zostać w tyle za tłumem. Dobrze jest pasować, prawda? Czyż komory echa nie są wspaniałe?
Cóż, może nie zawsze. Nie jestem pewna, czy bycie w ciągłym konflikcie z innymi jest szczególnie produktywne… ale z drugiej strony, polityka wspólnego wroga jest naprawdę skuteczna w motywowaniu mas w sposób stosunkowo bezmyślny. Czy wiedziałaś, że małżeństwa między partiami w Ameryce spadły od lat 60-tych? Zastanawiam się, dlaczego tak jest, ale nie mogę się powstrzymać od zasugerowania, że może druga fala feminizmu jest tu częściowo winna.
Niezależnie od tego, pragnienie to kwestia samokontroli i cierpliwości: mam na myśli, czyż nie o to chodzi w randkowaniu? Zobaczmy, jak długo możemy się powstrzymać i naprawdę się poznać, mając nadzieję na coś kompatybilnego i trwałego, zanim ulegniemy i zdecydujemy się poznać się na innym, bardziej prymitywnym poziomie. Czasami powstrzymywanie się nie jest tego warte. Nawet nie na tyle, by wymienić się numerami. Ta samokontrola jest jednak godna podziwu i ujawnia przyszły potencjał do innych form samokontroli, obiecując, że powstrzymasz się od innych potencjalnych przyjemności dla tej drugiej osoby. Może dlatego wraz ze wzrostem pozycji kobiet w społeczeństwie, małżeństwa między partiami spadły. Kobiety stały się politycznie aktywne i zdecydowały, że nie zostaną z mężczyzną, który odmawia jej podstawowych praw człowieka, czy coś w tym stylu.
Dla wielu lewicowców ich obsesja na punkcie polityki często wynika z zasady, że „Osobiste jest polityczne”. Nawet jeśli nie interesujesz się polityką, polityka interesuje się tobą. Podobno to stwierdzenie ma swoje korzenie w ruchach feministycznych lat 60-tych, mając na celu obalenie idei, że seks, wygląd, aborcja, opieka nad dziećmi i podział pracy domowej to jedynie kwestie osobiste bez znaczenia politycznego. Na pierwszy rzut oka, oryginalne stwierdzenie wydaje się całkiem rozsądne, ale ta reiteracja wydaje mi się dość jawnie autorytarna. Jestem w pełni zdolna powiedzieć mojemu chłopakowi/mężowi, co myślę i odejść, ponieważ ludzie robią tylko to, co chcą i ludzie poświęcają się dla tego, czego chcą. Szczerze, jestem przekonana, że jeśli zbudujesz wystarczająco dużo murów, osobiste staje się czysto osobiste, nawet jeśli polityka była zaangażowana w pewnym momencie. Podział między wnętrzem a zewnętrzem jest tylko naturalny: jak Jack Murphy niedawno powiedział na podcaście Tima Poola, potrzebujesz murów i granic… jak inaczej zapobiegłabyś wirusowi zabijającemu wszystkich?
Ideologie amerykańskich partii politycznych zmieniły się dramatycznie od lat 60-tych, jednak ruch <a href=”https://twitter.com/search?q=%23WalkAway&src=”hashtag_click”” target=”_blank”>#WalkAway</a> mówi sam za siebie. Lubię konserwatywnych mężczyzn ze względu na ich zazwyczaj tradycyjnie męskie postawy, niezależność i samodzielność (zazwyczaj, przynajmniej; może myślę konkretnie o typie libertariańskim). Ptaki tego samego pióra trzymają się razem. Lubię myśleć o sobie jako o żeńskim odpowiedniku, a bieg równoległy z takim mężczyzną brzmi po prostu… zdrowo. Dbają o siebie najpierw, nigdy nie próbując przypodobać się arbitralnym pragnieniom lewicowych trendów medialnych. Ty sama możesz się rozwijać. Pieprzyć ten hałas. Istnienie „Cichej Większości” było plotkowane w kontekście nadchodzących wyborów w USA i było wielokrotnie podkreślane przez niektórych alternatywnych dziennikarzy, że są Cisi, ponieważ są zbyt zajęci pracą, aby wychodzić na protesty lub pisać długie, rozwlekłe eseje na konserwatywne tematy. Chyba że jesteś mną, oczywiście. Jestem wyjątkowym przypadkiem: innym gatunkiem, według niektórych. A może jestem konserwatywną dziennikarką! Haha, może w moich snach.
<iframe src="https://open.spotify.com/embed/track/4ESWJepzBtY2lR9oZDYVaP" width=300 height=80 frameborder=0 allowtransparency=true allow=encrypted-media></iframe>Zmień swoje nawyki, zmień swoje uzależnienia.
Dwie z moich ulubionych rzeczy to polityka i seks. Po wielu przemyśleniach zdaję sobie sprawę, że po prostu znajduję niezwykły poziom przyjemności w grze sił związanej z obiema. Jednak kiedy mam dość polityki i staję się zbyt zblazowana mężczyznami, chodzi o znalezienie innych przyjemności. Jesteśmy stworzeniami nawyku. Czasami maluję, piszę, palę papierosy... Niedawno zaczęłam zdrowszy nawyk gry w koszykówkę i podnoszenia ciężarów. Jest coś tak przyjemnego w fizycznym zmęczeniu się — pozwala łatwiej zasnąć.
