Wpis w Dzienniku: Zbliżające się Śródsemestrówki
Przemawiam do Ciebie z chwili wytchnienia
25 Oct 2021
Czasami moje myśli są wyraźne i klarowne jak pewne, piękne jesienne poranki. Ostatnio byłam tak zajęta, że wszystko wokół mnie jest spowite mgłą. A jednak istnieją te chwile, kiedy mój wewnętrzny monolog nagle znów brzmi tak jasno; a ponieważ ludzie robią tylko to, co chcą, znajduję moment, by zapisać te myśli.
Ostatnio ponownie oglądałam filmy z serii Terminator. Nie ma przeznaczenia poza tym, które sami tworzymy, prawda? Uwielbiam tę serię od dziecka i w sytuacji, gdy wyraźnie tracę kontrolę i poddaję się własnym akademickim słabościom, myśl o przeznaczeniu jest pocieszająca. Nigdy nie może być tak źle, żeby nie mogło być gorzej. Przynajmniej wciąż mam swój wygląd, prawda? I umysł, który czasami jest elokwentny. Choć nie w odpowiedni sposób: nie dla nauki, jak sądzę.
Ćwiczę, żeby odreagować stres. Zajęło mi to około dwóch miesięcy intensywnego treningu na siłowni, zanim w końcu coś sobie naciągnęłam. To łagodne, ale konieczność zwolnienia tempa jest irytująca. Uwielbiam być fizycznie silna. Oczywiście nigdy nie osiągnę poziomu mięśni Arnolda Schwarzeneggera, ale to nie jest mój cel: jestem kobietą, biologia ograniczyła moją siłę i nie przeszkadza mi to. Nie próbuję rywalizować z mężczyznami. Nawet gdy mój umysł i brak kierunku czynią mnie słabą, wciąż mam ten prymitywny rodzaj siły, który nie jest szczególnie powszechny wśród mojej płci. To mnie uszczęśliwia. Czy to czyni mnie mięśniakiem? Prawdopodobnie nie. To zabawna myśl do rozważenia, niezależnie.
I to właśnie robię dzisiaj, teraz, zamiast iść na siłownię: piszę, po raz pierwszy od… miesięcy? Mogłabym przeprowadzić dogłębną analizę filmów z serii Terminator, ale dopiero co skończyłam oglądać czwarty wczoraj wieczorem (co za chała z tego filmu) i tego rodzaju pisanie wymaga zbyt wiele determinacji i skupienia, bym mogła to zrobić teraz. Może napiszę to po sesji egzaminacyjnej. Naprawdę uwielbiam te filmy.
To sezon egzaminów śródsemestralnych i mam tyle egzaminów, ale po raz pierwszy od dłuższego czasu nie mam trzech zestawów zadań do wykonania w ciągu tygodnia: to niesamowite, bo nagle nie mam ciężkiego zadania ciągle wiszącego z tyłu głowy. Oczywiście, mam trzy duże egzaminy jeden po drugim, ale to wciąż odległa przyszłość (co mówię teraz, zanim rozpadnę się jak piasek w nadchodzących dniach). Halloween jest w piątek. Będąc na studiach, Halloween sprawia, że myślę o tym jednym klipie z Jak poznałem waszą matkę, kiedy Barney mówi, że Halloween to najlepsze święto, bo kobiety używają go jako pretekstu do przebierania się za seksowną wersję, no cóż, czegokolwiek. Ja? Będę seksownym R2D2. Moja kwestia na wieczór będzie brzmiała: „Czy jestem droidem, którego szukasz?”
